Co słychać na filmie ze Smoleńska?
Cały czas nie milkną dyskusje o amatorskim filmie, który zamieszczono w internecie tuż po katastrofie pod Smoleńskiem. Słychać na nim komendy wydawane w języku rosyjskim oraz odgłosy bardzo przypominające strzały. Film ocenili już eksperci z Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Prokuratura poinformowała również, że jest w posiadaniu innego filmu na którym widać, jak nad lotniskiem tworzy się mgła.
Co interesujące – według śledczych jakość zamieszczonego w internecie filmu nie pozwala na stwierdzenie ze stuprocentową pewnością, czy słyszane na nim dźwięki to odgłosy strzałów. Film dla prokuratorów ocenili eksperci ABW. Według nich zarejestrowane przez mikrofon kamery podmuchy wiatrów uniemożliwiają identyfikację dźwięków, które przypominają strzały z broni krótkiej.
Pełna treść komunikatu zamieszczona na stronie Naczelnej Prokuratury Wojskowej:
Z opinii wynika, że w nagraniach znajdują się krótkie wypowiedzi mężczyzn i kobiety w języku rosyjskim oraz wypowiedzi mężczyzn w języku polskim. Niektórych słów nie zdołano odtworzyć ze względu na dużą ilość zakłóceń oraz mały odstęp sygnału od szumu. W trakcie badań nie znaleziono dowodów na dokonywanie ingerencji w ciągłość zapisu, stwierdzono jednak fakt modyfikacji formatu nagrania i powtórny zapis do pliku. Należy zauważyć, iż materiał przekazany do badań stanowiły nagrania niskiej jakości. Zdaniem biegłych nie można wykluczyć, że nadesłane zapisy były wielokrotnie poddawane kompresji, co mogłoby spowodować zatarcie nawet bardzo widocznych śladów ingerencji w ich ciągłość. Odnośnie ewentualnych odgłosów wystrzałów, biegli stwierdzili, że z uwagi na występowanie silnych zakłóceń, w tym pochodzących prawdopodobnie od podmuchów powietrza, małym stosunkiem sygnału do szumu, podejrzeniem modyfikacji formatu nagrania, nie była możliwa jakakolwiek pomiarowa analiza odgłosów przypominających wystrzał. Kwestia ta będzie przedmiotem dalszych czynności procesowych.
Aż trudno uwierzyć, że ABW nie jest w stanie dotrzeć do oryginału nagrania i w swoich działaniach musi opierać się na filmikach ściągniętych z YouTube. Być może jednak to prawda, że strona rosyjska nie udostępnia polskiej prokuraturze żadnych materiałów a polscy specjaliści zostali w tym śledztwie zmarginalizowani.
Cały czas w komentarzach na temat tego nagrania pojawia się informacja o tym, że autor tego filmu nie żyje albo że zniknął w bardzo tajemniczych okolicznościach, co rodzi bardzo różnorodne podejrzenia i spekulacje. Niektórzy nawet posuwają się do stwierdzenia, ze był on świadkiem wykonywania egzekucji na tych, którzy przeżyli katastrofę i dlatego FSB zastosowała starą sprawdzoną jeszcze w czasach ZSRR metodę. Usunięcia świadka.
Trudno jednak określić ile w tych doniesieniach jest prawdy, bo wszelkie dostępne na ten temat informacje grzęzną gdzieś w gąszczu spekulacji i dezinformacji.
Naczelna Prokuratura Wojskowa poinformowała, że dysponuje również ponad godzinnym filmem pokazującym jak zmieniały się warunki meteorologiczne wokół lotniska, na którym rozbił się prezydencki samolot. Są jednak duże wątpliwości czy film ten został nakręcony tego samego dnia w którym miała miejsce katastrofa.
Jak podaje NPW „z ponadgodzinnego nagrania filmowego wynika wyraźnie, że warunki pogodowe pogarszają się z minuty na minutę, widać też wyraźnie pogłębiającą się mgłę”.
Kilka osób raport ABW już skomentowało następująco:
Jeśli eksperci [ABW] nie słyszą tego, co słyszą miliony ludzi na całym świecie to co to za eksperci? Może rzeczywiście coś próbują zatuszować? Tylko na czyje polecenie?
Czy poznamy prawdę?
Cześć, to jest komentarz.
Aby skasować komentarz po prostu zaloguj się i wyświetl komentarze do wpisu, gdzie znajdują się opcje ich edycji oraz usuwania.